Dom Dziecka w Jaworze – czarno – biały reportaż, który porusza moje serce

Dom Dziecka w Jaworze – czarno – biały reportaż, który porusza moje serce

 

Ponoć najbardziej boimy się samotności. Tej pustki obok siebie, braku wsparcia, ciepłego słowa, miłości. Możemy mieć dach nad głową, ciepłą zupę… ale i tak będzie nam czegoś brak.
Pod koniec roku wykonałam swój najlepszy  w życiu reportaż fotograficzny z którego jestem bardzo dumna. Obejrzyjcie go proszę na następnie zróbcie coś dobrego – przytulcie się do bliskich lub do nich zadzwońcie, pójdźcie na spacer i podziwiajcie jak pięknie pada deszcz (choć mógłby padać śnieg) albo ( jeśli macie taką ochotę) zorientujcie się czy w Twojej okolicy jest Placówka Opiekuńczo-Wychowawcza Typu Rodzinnego – jak ta w Jaworze którą odwiedziłam. Tu nie chodzi o pieniądze ale o dobrą wolę. Może masz firmę eventową i możesz tym dzieciakom zorganizować szalony karnawał ze światłami i balonami? Może masz lodziarnię i zaprosisz dzieciaki na lody? A może masz czas i poduczysz dzieciaki z matematyki?

W Nowym Roku życzę Wam byśmy nawet jeśli jesteśmy sami – nigdy nie byli samotni.

Zapraszam Was do odwiedzenia Facebooka Dom Dzieciom w Jaworze.

Dlaczego nie używam słowa Dom Dziecka , choć użyłam go w tytule? W Jaworze odkąd pamiętam był Dom Małego Dziecka i tak się przyjęło by na to miejsce mówić, ale nie wszyscy wiedzą, że po zmianie ustawy „typowe” domy dziecka są zamieniane na mniejsze placówki TYPU RODZINNEGO. Czy dla nas, dla tych dzieci ma to jakieś znaczenie? Chyba nie, ale chciałam użyć poprawnej nazwy.