5 ważnych pytań do Menadżera Sali Weselnej – wraz z historiami z życia fotografa ślubnego.

5 ważnych pytań do Menadżera Sali Weselnej – wraz z historiami z życia fotografa ślubnego.

Jest pierścionek na palcu, chcecie niedługo wziąć ślub – można szukać sali weselnej, których wydawać by się mogło, że jest pod dostatkiem a jak przychodzi co do czego, bardzo szybko okazuje się, że jest problem z terminami.

Zanim przystąpicie do odwiedzenia sal weselnych ustalcie:

– wstępną ilość gości ( by wiedzieć czy szukacie sali weselnej na 100 czy na 200 gości )  i w związku z tym wstępny budżet

– czy ważne są dla Was noclegi w tym samym budynku (lub blisko niego)

– czy potrzebujecie teren zielony dookoła sali weselnej (może w ramach poprawin planujecie grilla albo zaprosicie dużo dzieci  a może planujecie atrakcje weselne na zewnątrz np. zimne ognie albo chcecie wziąć ślub cywilny/humanistyczny w ogrodzie sali weselnej (sprawdź jakie dokumenty są potrzebne by zorganizować ŚLUB W PLENERZE oraz ŚLUB HUMANISTYCZNY)

Zanim zabrałam się do tego wpisu, przejrzałam Internet. Pytań do menadżera sali weselnej jest pełno i nie mam zamiaru się powtarzać. „60 pytań do menadżera sali” „10 niezręcznych pytań, które musisz zadać” itd..te pytania można mnożyć..a prawda jest taka, że pomimo wieloletniego planowania własnego ślubu –  może nas coś zaskoczyć. Choćby ulewa, tak intensywna, że woda wartkim strumieniem wlewała się przez drzwi na parkiet. Tak tak..byłam na takim weselu.

Wybierając się na spotkanie z menadżerem sali weselnej on sam powinien Wam przedstawić wiele opcji, zaproponować różne rozwiązania, pokazać układy stołów. Osobiście źle wspominam szukanie sali weselnej. Jak słyszałam, że „nasza sala jest cudowna, jedzenie pyszne, nie ma się do czego przyczepić” to chciałam uciec. Lubię KONKRETY. Proszę pokazać salę, pokazać zdjęcia różnych opcji ustawienia stołów, chce wiedzieć gdzie będzie stolik na kawę, ciasto, gdzie siedzi obsługa. Uważam, że takie rzeczy powinien opowiadać menadżer sali sam z siebie, bez pytania.

  1. Ile wynosi i co zawiera „cena za talerzyk”?

Między koleżankami, które były już po ślubie słyszałam jedynie ile płaciły za gościa, tak samo na Internecie na grupach ślubnych lub lokalnych grupach, każdy pyta o cenę. Tymczasem KLUCZOWĄ informacją jest nie tylko CENA a raczej co „cena za talerzyk” ZAWIERA. Pamiętajcie, że ostatecznie tam gdzie na początku wydawało nam się drożej  – w ostatecznym rozrachunku może wyjść taniej 😀

Cena może zawierać już powitanie chlebem i solą oraz szampanem ( warto sprawdzić o jaki szampan chodzi) dekorację ( warto zobaczyć zdjęcia wcześniejszych dekoracji), kawa/herbata, napoje, ciasta, owoce, fontannę czekolady, tort, dzik/prosiak ( koniecznie dowiedz się czy cena zmieni się jeśli zrezygnujecie z jakiejś opcji).

 

Tu pytanie dodatkowe: Ile kosztuje talerzyk dla obsługi i co zawiera? Bo to nie jest takie oczywiste. Zazwyczaj płacicie za obsługę ( fotograf/kamerzysta/zespół) 50% „ceny talerzyka”, ALE UWAGA! Spotkałam się z tym, że w związku z niższą ceną obsługa dostaje JEDYNIE obiad i „zimną płytę”. W imieniu wszystkich fotografów, kamerzystów, dj-ów i wieloosobowych (szczególnie męskich) zespołów błagam – nie idź tą drogą! O tym się mało mówi, przecież nikt nie będzie robił problemów parze młodej. Ale pamiętaj, że głodny pracownik pracuje po prostu gorzej, albo zamówi sobie pizzę. 5 kotletów na 7 osób przy stoliku, 4 kawałki śledzika przykryte duuużą ilością cebuli. …brak wody, brak późniejszego ciepłego posiłku. Na szczęście z takimi sytuacjami mamy do czynienia coraz rzadziej. Ba! Są sale gdzie kucharki w pierwszej kolejności niosą obiad do Pary Młodej i usługodawcom  bo wiedzą, że my musimy być „na czatach”. My musimy być gotowi bo za chwilkę goście będą śpiewać „gorzko gorzko”

 

I tu pojawia się kolejne pytanie dodatkowe: w jakiej kolejności ( komu) najpierw podają obiad. Niby błaha sprawa. Pomyślisz…co za różnica!? Ano jest różnica!

 

Kiedy przyjechaliśmy na salę weselną na nasz ślub – nie w głowie mi był rosół. Miałam rozerwaną sukienkę i milion myśli na godzinę. Dziewczyny szyły mi sukienkę, jeszcze do kogoś dzwoniłam, coś szybko trzeba było załatwić. Kiedy weszłam na salę podbiegła do mnie kelnerka i mówi: „No wreszcie Pani jest, rosół chcieliśmy podawać!” Zdębiałam…Jak to! Nikt nie je!? Dlaczego moi goście są głodni??!!

  1. Jakie są dodatkowe koszty?

Poznaliście już słowo „korkowe” lub „tortowe”? Są to opłaty za wniesienie czegoś z zewnątrz. Korkowe to opłata za wniesienie „swojego” alkoholu i nie kupowanie go od sali weselnej.

Tortowe to cena za przechowywanie, pokrojenie i podanie tortu z cukierni.

UWAGA! Pisałam o torcie TUTAJ

Dodatkowo płatne może być także obsługiwanie wiejskiego stołu ( za przygotowanie, użycie naczyń, dekorację, krojenie wędlin).

Może zdarzyć się tak, że sala weselna ma do zaoferowania dekoracje, atrakcje, które mogą okazać się tańsze niż gdybyście wynajęli firmę zewnątrz ( dekoracja światłem/ napis LOVE/MIŁOŚĆ, pokaz sztucznych ogni, rzutnik – ważna sprawa jeśli planujecie  podziękowanie dla rodziców w formie filmu itp.)

3. Co w przypadku awarii klimatyzacji? Lato bywa gorące i burzowe. Warto wiedzieć czy sala jest przygotowana na sytuacje kryzysowe? Co proponują jeśli klimatyzacja nie będzie działać?  Na 100000% menadżer sali zrobi wielkie oczy i będzie twierdził, że ich klimatyzacja działa, ma się świetnie i możecie się nie martwić. Jeśli tak – nie będzie dla niego problemem by wskazać rozwiązania gdyby sytuacja awaryjna się jednak pojawiła. Jest bardzo wiele sal, które nie oszczędzają na klimatyzacji, które dbają o swoich klientów i mam nadzieję, że jest to standard. Niestety, zdarzyło mi się też być na sali na której akurat, niestety przestała działać klimatyzacja. „No wie Pani, wczoraj działało a dziś już nie, sobota jest, nie ma kto naprawić”. Wiadomo, są to sytuacje losowe. Natomiast jako fotograf wracam w te same miejsca..i klimatyzacja akurat na tej jednej sali w piątek się psuje. Ciekawe!

  1. Czy planują Państwo remont?

Być może planujecie ślub za 2-3 lata, sal weselnych jest w Twojej okolicy dużo, masz czas i wybór. Masz też czas na zorganizowanie ślubu tak jak sobie wymarzyliście i szukacie sali w określonym stylu np. glamour. Białe ściany, kryształki, szkło. Wszystko idealnie pasuje do Was i zamawiacie dekoracje i florystykę pasujące do tego stylu. Czy sala do czasu waszego ślubu nie zmieni stylu wnętrz? Albo w drugą stronę planujecie zaprosić 200 gości a sala jest na 100. Sala jest idealna (jedzenie, wystrój, miejsce) ..ale za mała i wkrótce planują jej rozbudowę. Czy właściciel jest w stanie ZAGWARANTOWAĆ, że salę powiększy?

Spotkałam się z sytuacją, że para zdecydowała się na salę weselną, która jest W BUDOWIE. Czyli właściwie nic nie wiadomo..ale termin jest… no i wizualizacja.

  1. Ile należy wpłacić przy podpisywaniu umowy? Zdarza się, że trzeba wpłacić 30-40% ! Warto zapytać do kiedy należy podać ostateczną liczbę gości i kiedy zapłacić za całość – przed czy po weselu?

Na koniec bonusowe, kontrowersyjne pytanie:

  1. Na ile osób przewidziana jest sala weselna?

To ważne pytanie z dwóch względów. Po pierwsze co w sytuacji kiedy gości będzie jednak mniej niż zakładaliście. Są sale, które mają wbudowane przesuwane ściany ( nie wiem jak to się profesjonalnie nazywa – ktoś podpowie?) i jeśli osób jest mniej – salę się dostosowuje. Można też „zagęścić” salę dekoracją ( napisem LOVE czy MIŁOŚĆ) oraz stołami tematycznymi.

Warto zapytać ile miejsca zajmują stoły, ile jest miejsca na parkiet. Dzięki temu będziecie wiedzieć jak zaplanować wykorzystanie pozostałej przestrzeni na dekoracje lub dodatkowe atrakcje. A jeśli będzie więcej gości? Nie sztuką jest upchać gości – postawcie proszę na komfort zabawy. Dowiedzcie się też gdzie będą siedzieć usługodawcy w wersji jak jest mniej gości i w wersji jak jest tych gości „na maxa”. Zdarzyło mi się prosić o przeniesienie do innej sali ponieważ goście byli tak upchnięci, że nie mogłam dojść do własnego krzesła, nie mówiąc już o możliwości podładowania baterii czy włączeniu laptopa. Dla równowagi… pracując na weselu siedziałam na innym piętrze..tak…na innym piętrze w korytarzu hotelowym ponieważ tam gdzie mieliśmy siedzieć..była komunia. Czy ja już wspomniałam, że warto zapytać czy lokal jest na wyłączność? Zapytajcie o to koniecznie!

A jak było u nas?

Jesteśmy z branży, sale weselne znamy na pamięć, wiedzieliśmy co nam odpowiada a co nie, wiedzieliśmy jakie są nasze priorytety. Niestety. Zgubił nas termin. Uparliśmy się brać ślub w środku sezonu (w sierpniu) czyli najbardziej obleganym miesiącu. Sale, które nam się podobały już dawno miały zajęty termin. Do ślubu mieliśmy rok a wybór ograniczył się do dwóch sal 1) ładna, duża, jasna – ale nie czułam się tam dobrze oraz 2) która była brzydsza ale czułam się „jak u siebie”. Wybraliśmy tę drugą. Teraz planuje się ślub z 2- 3 letnim wyprzedzeniem i to jest super! Można na spokojnie wszystko pooglądać, wybrać, zaplanować i zorganizować tak jak sobie wymarzyliście. Skorzystajcie z tego dobrodziejstwa jakim jest CZAS. Powodzenia!

Czuję, że nie wyczerpałam tematu! Nie sądziłam, że ten wpis się tak rozrośnie. Będzie kontynuacja. Jeśli nie chcesz przegapić kolejnego wpisu – polub nas na FB lub INSTA. Uważasz, że wpis jest wartościowy i znasz kogoś komu przydadzą się moje rady i spostrzeżenia – udostępnij proszę mój wpis.